środa, Styczeń 29, 2020, 18:34

Marcin Frankiewicz - były żołnierz, trener i wciąż czynny zawodnik w Bjj i Grapplingu. Od 10 lat główny Trener w klubie Walki Grappler, gdzie szkoli zawodników w MMA i BJJ oraz skutecznie promuje sztuki walki w Mińsku Mazowieckim, organizując widowiskowe gale „Grappler Night”. Instruktor  BJJ, Instruktor MMA, Instruktor Rekreacji Ruchowej, Trener Personalny, Instruktor BOKSU, Instruktor Strzelectwa Sportowego i Strzelectwa Praktyczno-Bojowego. Prywatnie mąż Eweliny Frankiewicz, wspólnie z którą realizuje wszystkie przedsięwzięcia sportowe i ojciec Andrzeja Frankiewicza, także utytułowanego już sportowca. Jak zaczynał? Jaki jest? Co planuje? – na wszystkie te pytania odpowiedzą jego zawodnicy i on sam.

 

O Marcinie Frankiewiczu  jego zawodnicy:

 

„Przede wszystkim odpowiedni człowiek, na odpowiednim miejscu -  świetny trener i wspaniały człowiek. Prywatnie, poza treningiem pomocny, szczery i zabawny. Jako trener potrafi świetnie przekazać wiedzę. Jest surowy i wymagający. Bardzo szybko i dosadnie ukróca brak kultury, lenistwo i ludzi walących w ... – (tzn. oszukujących - hahaha), dlatego lepiej go nie drażnić bo zamienia się wtedy w "Złego Trenera", ale właśnie ta surowość i dyscyplina na treningu daje świetne efekty i motywuje do działania. "Zły Trener" -  to najlepszy trener.” – Kamil Ambroż.

 

„Trener Marcin jest osobą bardzo motywującą do rzetelnej pracy i ćwiczeń – nic nie umknie jego uwadze i natychmiast wypatrzy nawet najmniejszy błąd. Treningi są różnorodne i mega ciekawe. Zawsze podpowiada jak unikać kontuzji, jaką stosować dietę i jak trzymać wagę – ja, osobiście zrzuciłem już ładnych parę kilo … (hahaha).” – Bartek Jackowski.

 

„Trener Frankiewicz to twardy gość. Jest bardzo ostry i wymagający. Z nikim się nie cacka i zawsze mówi to co myśli. Ale też jest bardzo zaangażowany i zawsze można na niego liczyć. Na treningu trzeba dawać z siebie 120%, bo jak nie, …. to Trener zły ... (hahaha),  ale to bardzo motywuje i przynosi nieprawdopodobne efekty.”    –  Kacper Gadomski.

 

 

 

A co o sobie mówi sam Marcin Frankiewicz? - „Prędzej mnie zniosą, niż się sam poddam …..”

 

Jak zaczęła się Twoja przygoda ze sztukami walk?

Zaczynałem od Karate Kyokushinkai w wieku 12 lat. Od małego uwielbiałem sporty walki i rywalizację. Niestety, mojego pędu do sportu nie podzielali moi rodzice. Nie byłem grzecznym dzieckiem i często sprzeczałem się i biłem z kolegami (hahaha). Moja mama była częstym gościem w szkole (hahaha).

W 2003 roku zacząłem trenować w Berserkerach i to właśnie w tym klubie zetknąłem się po raz pierwszy z MMA i BJJ. W tamtym czasie trenowali ze mną Michał Materla i Karol Bedorf, obecni mistrzowie KSW w wadze średniej i ciężkiej, którzy wtedy dopiero rozpoczynali swoje wielkie kariery.

Po przeprowadzce do Mińska Mazowieckiego i rozpoczęciu pracy w Warszawie zacząłem trenować w Palestrze. Tam uczestniczyłem w zajęciach Kickboxingu i Muay Thai prowadzonych przez Łukasza Rolę oraz zajęcia MMA, które prowadził mój przyjaciel, Jakub Lejwoda. Okres treningów w obydwu klubach wspominam bardzo dobrze.

 

 

 

Jaki jest Marcin Frankiewicz?

Jestem człowiekiem, który konsekwentnie realizuje swoje pasje i spełnia marzenia.  Między innymi, o własnym klubie sportów walki Grappler, który jest naszym „dzieckiem” i  który razem z żoną Eweliną prowadzimy od 10 lat. I od początku jego istnienia staram się jak najlepiej potrafię przekazywać swoją widzę moim zawodnikom tym małym i tym dużym.

 

Jak powstał klub walki Grapppler?

Idea powstania klubu to nasz wspólny pomysł z Eweliną z 2010 roku. Oboje uprawialiśmy wtedy sport i przyszedł nam do głowy pomysł, aby stworzyć takie nasze wyjątkowe miejsce. Miejsce dla ludzi, którzy chcą zacząć swoją przygodę ze sportami walki i fitnessem. Do 2016 roku Ewelina prowadziła takie właśnie zajęcia.

 

 

 

 

Jakbyś podsumował minione lata działalności klubu? Co się udało, a co nie do końca?

Udało się stworzyć klub, ale najważniejsza jest atmosfera jaka w nim panuje. Tworzymy rodzinę klubową i to widać zwłaszcza kiedy trzeba coś zrobić czy pomóc. Zawsze powtarzamy z Eweliną, że to nasi klubowicze tworzą to miejsce! O tym, co się nie udało, to powiem jak będę zamykał klub (hahaha). Na tą chwile jesteśmy zadowoleni ze wszystkiego i mocno podekscytowani przenosinami do nowego miejsca – dużo większej sali.

 

Kto dziś z Twoich zawodników najbardziej rokuje? Kogo byś wyróżnił?

Hmmm, rokują wszyscy, którzy zaczynają trenować i przychodzą na trening ! Nie chce tu wymieniać nazwisk, ale od najmłodszych aż do starszych są zawodnicy, którzy mogą osiągnąć bardzo dużo! Ja zawsze powtarzam, że każdy trenujący jest wygranym i można wszystko! TRZEBA TYLKO CHCIEĆ!

 

Aktualnie prowadzisz bazę survivalową dla dzieci, klub sportowy, organizujesz gale, bierzesz udział w zawodach, szkoleniach, akcjach charytatywnych, itp., jak Ty to robisz?

Odpowiedz jest prosta: moja cudowna żona Ewelina. Naprawdę, bez niej nie było by nic. Moi klubowicze i rodzice także mają ogromny wkład. Zawsze możemy na nich liczyć kiedy jest potrzebna pomoc. Tu muszę wymienić szczególnie  dwie osoby: trener grupy dzieci BJJ - Zdzisław Raubo oraz jeden z rodziców - Paweł Wieczorek!

Wspiera nas także Urząd Miasta Mińsk Mazowiecki, Powiat Miński i Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji co nas bardzo cieszy i za co bardzo dziękujemy.

 

 

Ostatnio pojawił się wpis na facebooku, że już rozpoczynasz przygotowania do kolejnej edycji Gali Grappler Night?

Fakt, taka informacja się pojawiła, ale to dopiero plany. My co roku powtarzamy, że już nigdy więcej, ale są co najmniej dwa powody, które motywują nas,  aby zorganizować ją po raz kolejny -  nasza gala wpisała się w kalendarz wydarzeń w naszym mieście,  a po drugie mamy swoich zawodników i chcemy ich zaprezentować szerszej publiczności.

 

Co planujesz w tym roku? Jakie formuły, jacy zawodnicy?

Na tą chwile ciężko jest jeszcze powiedzieć, ale na pewno zobaczymy walki w formule MMA, K1, BJJ oraz BOKS.

 

O czym marzy Marcin Frankiewicz?

O czym marzę – aby moja rodzina była zdrowa, a cała resztę to z Eweliną damy rade (hahaha).

 

W takim razie tego redakcja Martial Sports Ci życzy!

http://www.klub-grappler.pl/index.php 

https://www.facebook.com/klubGRAPPLER/ 

 

Autor: PaG


Copyright ©2020 Martial Sports, All Rights Reserved.